SOKÓŁKA DRUGIEGO OBIEGU

Witamy na naszej stronie. Może ktoś pomyśli: no, jeszcze jeden sajt o Sokółce, ile można? Skoro lokalna władza nazywa nasze miasteczko „pipidówą”, to naprawę - nie ma o czym, albo nie ma po co pisać, bo i tak wszyscy o sobie wszystko wiedzą. Ale czy to nie jest uproszczenie?
Pipidówa to jeszcze nic złego - zwłaszcza że to od nas zależy, jaka ona jest i będzie. Prowincja to nie geograficzne współrzędne, ale stan umysłu. Nas nie interesuje wiedza z oficjalnych dzienników, portali, rozgłośni. Solą każdej ziemi są ludzie, miejsca, wydarzenia - zwłaszcza z tzw. drugiego obiegu.
Może więc warto odkryć tych, których prawie na co dzień widujemy, coś o nich słyszymy, a tak naprawdę niewiele wiemy? Trzeba uchwycić to, co z pozoru banalne - bo wiele rzeczy zauważamy dopiero, gdy ich zabraknie. Choćby ten przydrożny krzyż, który nie tak dawno jeszcze kłaniał się przy trakcie na obrzeżach Sokółki, a dziś jest tylko ilustracją niniejszego tekstu...

PS. Serdecznie zapraszam do współpracy, nadsyłania materiałów i pomysłów - zwłaszcza propozycji do mających powstać działów "miejsca, ludzie, wydarzenia".

Adam Andryszczyk